Na Zachodzie rynek fotografii rozwija się dynamicznie już od lat 70. XX w., ale i wcześniej działali tam popularyzatorzy kolekcjonerstwa fotografii, zajmowały się nią również muzea. W efekcie istnieje w tej sferze większe niż u nas zaawansowanie pod każdym względem.

Za granicą nikt nie był zdziwiony tym, że agencja fotograficzna Magnum Photos sprzedała część swych archiwów Michaelowi Dellowi i że 200 tys. zdjęć, ikon światowej fotografii, miało kosztować 100 mln dol. Jednak na rynku fotografii rekordy notowane są przede wszystkim w kategorii pojedynczych zdjęć. Pierwsze miejsce długo zajmowała klasyczna fotografia Andreasa Gursky’ego „Reihn II”, sprzedana za 4,35 mln dol. Jednak w r. 2014 na czołowym miejscu znalazło się zdjęcie Petera Lika „Phantom”, za które zapłacono 6,5 mln dol. Najwyższą zaś cenę na aukcjach naszego, rodzimego rynku osiągnęły: w r. 2016 polska fotografia „Potwór z Düsseldorfu” Witkacego – ok. 200 tys. zł, oraz w r. 2021 fotografia zagraniczna „Deluge” Davida LaChapella – 700 tys. zł. Polski rynek fotograficzny jeszcze się rozwija. Ceny fotografii sprzedawanych na aukcjach w Polsce wahają się od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Podobnie sytuacja przedstawia się za naszą zachodnią granicą, jednak w przypadku najdroższych dzieł różnice są ogromne.
